Autostopem do Indii- przygotowania

Czas leci i powoli trzeba coraz bardziej myśleć o zbliżającej się wyprawie. Ostatnio nie miałem na nic czasu (stąd cisza na blogu), ale powoli będzie się to zmieniało. I nie, głosy niektórych osób, że jestem ,,szalony” organizując taką wyprawę nie będą miały na nic wpływu 🙂 Słyszałem już to min. przed wyjazdem do USA czy Rosji, ale jak widać dalej żyję i mam się całkiem nieźle.

Na pierwszy ogień idą wizy. Węgry, Bułgarię i Rumunię przejadę bez problemu, ale problem zacznie się już w Turcji. Nie wiedzieć czemu, parę miesięcy temu Turcja zmieniła przepisy i od 11 kwietnia 2014 roku (czyli jutra) nie będzie można już uzyskać wizy na granicy- można to będzie tylko zrobić za pośrednictwem systemu e-visa na stronie tureckiej ambasady w Polsce. Niezbyt mi się uśmiecha wycieczka do Wa-wy tylko z tego powodu czy ewentualne płacenie pośrednikowi. Na szczęście do końca sezonu letniego 2014 roku obowiązywał będzie okres przejściowy (więcej znajdziecie tutaj: http://www.ankara.msz.gov.pl/pl/p/ankara_tr_a_pl/sprawy_konsularne/poradnik_dla_turysty/wizy_do_turcji/) W tym czasie będzie można nabyć wizę na granicy, ale będzie ona kosztowała 10 dolarów więcej aniżeli poprzez wyrobienie jej jeszcze w kraju. Najprawdopodobniej się na to zdecyduję, chyba że akurat będę w Wa-wie parę dni.

turkey

Strona startowa tureckiego systemu e-visa

Następne kraje (Gruzja i Armenia) są na szczęście bezwizowe, podobnie ma się z płn częścią Iraku (tak, tak tam też wjedziemy free :)) Inaczej ma się sprawa z Iranem. Obecnie można już z powrotem dostać wizę w Polsce, ale jest z tym trochę zachodu. Dużo prościej (i taniej) dostaniemy ją w irańskim konsulacie w Trabzonie w Turcji. Ostatnie wieści głoszą, że dalej nic się nie zmieniło (rano składamy wniosek, wieczorem odbieramy paszport z wizą). Sprawdzę jeszcze tuż przed wyjazdem, ale wszystko wskazuje na to, że w wakacje zostanie po staremu.

Zdecydowanie największy problem mam z wizą do Pakistanu. Na tę chwilę nie ma szans dostania wizy turystycznej tego kraju w ambasadzie Pakistanu w PL czy przez jakiegoś polskiego pośrednika (nikt nawet nie oferuje takiej możliwości). Mam plan jak to zrobić samemu, mam nadzieję, że mi się uda.

Przykładowy wzór wymarzonej wizy do Pakistanu.

Przykładowy wzór wymarzonej wizy do Pakistanu.

Wizę do Indii załatwię w Polsce. Nie jest to specjalnie trudne, wypełnia się tylko wniosek, płaci 250 zł i tyle (czasami trzeba się jeszcze pobawić w grafika i ,,stworzyć” potwierdzenie rezerwacji biletu lotniczego).

Szczepienia- jak już wspominałem zaszczepię się przeciwko: WZW A i B, tężcowi, błonnicy, durowi brzusznemu i wściekliźnie. I tutaj ważna informacja dla osób, które będą się wybierały w te rejony. Szczepienia na błonnicę i tężec mieliście najprawdopodobniej robione w wieku 19 lat- są one ważne m.in. 10 lat i trzeba je najwcześniej powtórzyć w wieku 29 lat. Podobnie wygląda sytuacja z WZW B. Część z was na pewno miała robioną tę szczepionkę w dzieciństwie i nie ma sensu jej powtarzać- dzięki temu zaoszczędzimy trochę w portfelu. Wszystkie te informacje macie w książeczce zdrowia i w karcie szczepień w swojej przychodni (ja musiałem dzwonić do trzech, zanim znalazłem własną kartę). Szczepienie na WZW A trzeba powtórzyć parę miesięcy po pierwszej dawce- nie da się tego ominąć, jeśli chce się nabyć odporność na dłuższy czas.

Sprzęt: Mam dużą ilość ekwipunku z poprzednich wypraw, ale część rzeczy trzeba będzie dokupić, min. nowy namiot i śpiwór (poprzedni zostawiłem przez własną głupotę w Liverpoolu). Zrezygnuję chyba z nawigacji- to droga zabawa, poza tym będę miał GPS (nie warto kupować nowego, wystarczy mieć jakiś używany smartfon). Z ubrań muszę przede wszystkim pamiętać o jakiś 2 sztukach długich, przewiewnych spodni (w krajach arabskich nie można inaczej chodzić), a z reszty ubrań to wiadomo kilka par gaci i bluzek (dokładny wykaz ekwipunku wrzucę tuż przed wyprawą jak będę się pakował).

Trasa będzie wyglądała mniej więcej następująco: Wrocław- Budapeszt (Słowację przejadę bez zatrzymania)-  Bran (zamek Drakuli)- Bukareszt- Warna- Sofia- Stambuł-Ankara- Trabzon- Batumi- Stemantsminda- Erywań- Silopi- Soran- Piranshahr- Teheran-Bandar Torkaman- Ishafan-Kerman- Bandar Abbas-Zahedan- Quetta-Multan- Lahore- Himalaje- Delhi- Agra- Kolkata-Nagpur- Goa- Mombaj. Zapewne trasę jeszcze wielokrotnie zmodyfikuję (muszę poczytać więcej przewodników i forów o Iranie czy Indiach), ale to może służyć za pierwowzór 🙂

nepal6

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Autostop i wizy, Indie 2014 autostopem i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Autostopem do Indii- przygotowania

  1. Patryk pisze:

    Idealnie trafiłem 😉 Właśnie przygotowuje się do wyprawy do indii (jednak nie autostopem a na piechotę ;p), okres zimowy jest czasem na przygotowania, zebranie informacji itp. Przydatna treść zawsze mile widziana. Wyruszam na kwiecien-maj. Kraj Ramy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *