Kategoria Tanie loty i inne

Liverpool i odwiedziny Joe- część II

DSCI9605

Pożegnanie ze wszystkimi znajomymi Joe, jego rodzicami, pyszne śniadanie i długi prysznic sprawiły, że na wylotówce znalazłem się dopiero o 13. Pierwszego stopa złapałem po…30 sekundach. Zatrzymały mi się dwie dziewczyny- Jessica i Sophie. Obie jechały akurat z Birmingham do Manchesteru na… zakupy. Czasami dziwi mnie mentalność Brytyjczyków. Birmingham jest drugim co do wielkości miastem w Anglii (po Londynie), ale tak lepiej jechać samochodem w niedzielę ponad 100 km w jedną stronę na jednodniowe zakupy do Manchesteru… w każdym razie dziewczyny podrzuciły mnie jakieś 50 km i wysadziły w dobrym miejscu- zaraz za światłami przy wjeździe na autostradę.

Czytaj więcej

Liverpool i odwiedziny Joe- część I

DSCI9588

W przeciwieństwie do wyprawy do Londynu tym razem byłem na lotnisku nawet chwilę przed czasem. Zgodnie z rozkładem wylecieliśmy z Wrocławia o 10.35 i chwilę po 12 wylądowaliśmy na lotnisku w Liverpoolu. O ile sam lot przebiegł spokojnie, to przy lądowaniu nieźle trzęsło- na Wyspach szaleje teraz bardzo mocny wiatr i obficie pada deszcz. Możecie to zobaczyć tutaj Po kontroli paszportowej i krótkim posiłku ok. 13 byłem gotowy, żeby zacząć łapać stopa do Stafford.

Czytaj więcej

Wiedeń

DSCI9484

Wyruszyłem z Wrocławia o 23 Polskim Busem w kierunku Warszawy. W stolicy byłem około 5 rano. Chwilę się ogarnąłem i ruszyłem w stronę metra. Tutaj ważna uwaga- autokary Polskiego Busa do Wiednia nie odjeżdżają jak większość z przystanku metra ,,Młociny” ale z Dworca Wilanowskiego- metrem to jest jakieś pół godziny drogi, pamiętajcie o tym, gdy będziecie się wybierać do stolicy Austrii. Chwilę po 8 wyjechaliśmy z Warszawy w ponad 12 godzinną podróż do Wiednia. Po drodze autokar zatrzymuje się w Częstochowie, Katowicach i Bratysławie. Dużo bliżej mam z Wrocławia do Katowic (i tak już wracałem), ale o tym, że jechałem z Wa-wy przesądziła ceny- złotówkę z Wa-wy, 40 zł z Katowic- wybór był prosty :)

Czytaj więcej

Londyn- część II

DSCI9181

Koło 9 w sobotę wyruszyłem w stronę Greenwich, a konkretnie Royal Observatory, gdzie w XIX wieku wyznaczono południk zero. Są to obrzeża Londynu- dojazd od mojego hosta zajął mi autobusami 2 godziny.  Można też spróbować dojechać metrem (widziałem na mapie, że jakaś jedna linia tam dojeżdża). Ogólnie rzecz biorąc to polecam wybranie się tam każdemu, szczególnie gdy jest ładna pogoda. Mało kto wie, ale przy obserwatorium znajduje się potężny, zadbany park, gdzie jest wspaniały punkt widokowy na Londyn i drapacze chmur znajdujące się po drugiej stronie Tamizy. Wejście do obserwatorium jest płatne (7 funtów)- ja sobie to odpuściłem, bo i tak wszystko jest widać przez bramę (chyba, że kogoś interesują filmy związane z tą tematyką).

Czytaj więcej

Londyn część I

DSCI9041

Nigdy w swoim życiu nie spóźniłem się jeszcze na samolot. Podczas mojej wyprawy do Londynu zdążyłem o włos. Start z Wrocławia miałem zaplanowany na godzinę 7.45 (zamknięcie bramek teoretycznie o 7.15). Niech poniższy opis będzie przestrogą dla innych, że zawsze ciut lepiej wcześniej wstać na samolot.

Czytaj więcej

Rzym- część II

DSCI8890

Przebudziłem się, wziąłem szybki prysznic i ruszyłem w stronę Watykanu. Tego dnia na zwiedzanie uznałem się razem z Frederico- Argentyńczykiem, który spędzał swoje wakacje w Europie. Zaszliśmy jeszcze do kawiarni na pyszną poranną kawę i po kilku minutach udało nam się rozkminić, który autobus powinniśmy wziąć (najbliższy przystanek metra jest jakieś 15-20 minut piechotą od Watykanu). Na Placu Świętego Piotra byliśmy chwilę przed 12.  Było tam już mnóstwo ludzi, a flagi powiewały z całego świata.

Czytaj więcej

Rzym- część I

DSCI8638

Wyprawę rozpocząłem o 18 na dworcu PKS we Wrocławiu, skąd miałem Polskiego Busa do Warszawy (koszt biletu- 2 zł :) ) Autokar był wypełniony może w 40% więc miałem sporo luzu. Trochę przed północą dojechałem do Wa-wy, gdzie z dworca odebrała mnie Ola, która zgodziła się mnie przenocować tę jedną noc- wielkie dzięki Ola!

Czytaj więcej

Paryż- część II

DSCI8429

Z rana udaliśmy się do Katedry Notre Dame. Co to za budowla nie muszę chyba przedstawiać, ciekawostką jest jednak, że po śmierci papieża Jana Pawła II główny plac nazwano jego imieniem- Parvis Notre-Dame- place Jean Paul II. Budynek robi wrażenie, szczególnie w środku, gdzie jednak musimy się liczyć z bardzo dużą ilością turystów. Wejście do katedry jest bezpłatne DLA WSZYSTKICH. Płatny jest jedynie wjazd na wieżę, który my sobie odpuściliśmy.

Czytaj więcej

Paryż- część I

DSCI8247

Na lotnisko dojechaliśmy autobusem 406 i punktualnie o 13:20 wystartowaliśmy z Wrocławia. Lot przebiegł bezproblemowo i po półtorej godziny wylądowaliśmy w Beauvais. Lotnisko w Beauvais ,,Paryż” ma tylko w nazwie- tak naprawdę leży jakieś 80 km na północ od stolicy Francji. Wielkim problemem jest zawsze dojazd do Paryża- najprostszy jest autobus, za który zapłacimy 16 euro w jedną stronę (czyli tylko dojazd tam i z powrotem wyniesie nas ponad 130 zł za osobę). Ciężko jest znaleźć jakąś alternatywę (można próbować z pociągiem, ale też zapłacimy powyżej 10 euro w jedną stronę). My postanowiliśmy spróbować złapać stopa- udało się, ale od razu chciałbym zaznaczyć, że nie jest to takie proste.

Czytaj więcej