O ubezpieczeniu, apteczce i szczepionkach słów kilka

ekuz-rewers

W trzech częściach poradnika o autostopie starałem się wyjaśnić i opisać najczęstsze problemy i pytania, które zadają sobie początkujący podróżnicy. Zbliża się kolejna edycja Auto Stop Race (tym razem do Fazany w Chorwacji), wiec czas na rozwinięcie wątków dotyczących ubezpieczenia, apteczki i szczepionek  :)

O samym ubezpieczeniu w trakcie podróży można by napisać bardzo dużo. Jest multum opcji, wystarczy wejść na pierwsze lepsze strony firm ubezpieczeniowych. Nie oszukujmy się jednak- wykupienie takiej polisy to będzie w większości drogi interes i jeśli na całą podróż jesteśmy w stanie wydać paręset złotych to może się to okazać problemem nie do przeskoczenia (aczkolwiek uczestnicy ASR mają zapewnione ubezpieczenie w pakiecie startowym). Skupmy się więc na dużo ,,tańszych” opcjach (co wcale nie oznacza, że gorszych). Na początek EKUZ, czyli Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. EKUZ możecie wyrobić bez większych problemów w Polsce- wystarczy udać się do wojewódzkiego oddziału NFZ i złożyć odpowiedni wniosek (można też elektronicznie). Taka karta ważna jest zazwyczaj rok od momentu wyrobienia.

ekuz_pl (1)

EKUZ nie jest jednak typowym ubezpieczeniem. Taka karta upoważnia DO ZWROTU KOSZTÓW leczenia poniesionego za granicą. Czyli jeśli np. ulegniemy wypadkowi w Austrii to i tak będziemy musieli za to zapłacić na miejscu, a NFZ odda nam później kasę. EKUZ honorowana jest na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii, czyli na terenie praktycznie całej Europy z wyłączeniem Norwegii, Białorusi, Ukrainy i Bałkanów. Na Bałkanach działa na terenie Unii Europejskiej (czyli Słowenii, Chorwacji, Rumunii, Bułgarii i Grecji).

Co jednak zrobić jeśli chcemy jechać do kraju, gdzie EKUZ nie jest honorowana? Tutaj polecam Legitymacje Studencką ISIC (jak sama nazwa wskazuje dla studentów) lub Kartę Euro 26 (dla osób do 30 roku życia). Legitymacja studencka ISIC wraz z pakietem ubezpieczenia kosztuje 79 złotych (ubezpieczenie obejmuje cały świat za wyjątkiem USA, Japonii, Kanady i Australii) z kolei karta Euro 26 wraz z ubezpieczeniem to koszt 84 złotych (ubezpieczenie nie działa na terenie USA i Kanady). W internecie możecie znaleźć wiele skrajnych opinii na temat ww. kart, ja jednak napiszę wam tylko jedno- lepiej je mieć niż ich nie mieć bo 8 dych to nie jest dużo, a inaczej możecie zostać za granicą na lodzie z rachunkiem na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ponadto karty te dają wam wiele zniżek przy wejściach do muzeów i innych atrakcjach :)

ISIC_personalised.F13

Ubezpieczenie to jedno- jeszcze inną kwestią jest zawartość apteczki. Przede wszystkim ją ze sobą WEŹCIE choćbyście jechali na krótki wypad jak Autostop Race. Nigdy nie wiecie co wam się przydarzy w podróży, z drugiej strony wszystko trzeba ograniczyć do minimum, żeby nie dźwigać dodatkowych kilogramów na plecach. W skład apteczki powinny wejść:

- Podstawowe leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe (apap, ibuprom itp.)

- Plastry, bandaże i inne rzeczy na rany, skaleczenia czy otarcia (woda utleniona, plastry na odciski itp.)

- Coś na żołądek (może być najprostszy węgiel)

- Jeśli jedziemy do kraju, gdzie standard życia jest bardzo niski (Azja, Afryka czy niektóre państwa na Bałkanach) przydatne mogą się okazać tabletki do uzdatniania wody.

Zapamiętajcie podstawową rzecz- wszystko MUSI BYĆ W OPAKOWANIACH.  W przeciwnym razie na granicy, albo przy zwykłej kontroli policyjnej mogą nam zarzucić próbę przemytu jakiś prochów (to nie żart, sam miałem podobną sytuację) i ciężko będzie wam wytłumaczyć, że to zwykłe leki ,,na przeziębienie”. Podobnie ma się sprawa z antybiotykami. Są osoby, które je biorą, ja jednak zawsze odpuszczam, bo moim zdaniem to zbyt duże ryzyko. Jeśli mamy ubezpieczenie to zawsze możemy się udać do zwykłego lekarza, który przepisze nam co trzeba i kupimy wszystko na miejscu.

Ja u lekarza nie byłem, ale przynajmniej karetka mi złapała stopa :) / Iran

Ja u lekarza nie byłem, ale przynajmniej karetka mi złapała stopa :) / Iran

Ostatnią kwestią, którą chciałbym poruszyć w tym wpisie są szczepionki.  Przy krótszych wypadach (w sensie np. gdzieś po Europie) można je sobie odpuścić, inaczej ma się sprawa jeśli udajemy się do Azji czy Afryki. Jak pójdziecie do jakiejś kliniki/miejsca, gdzie jest międzynarodowy punkt szczepień to gwarantuję wam, że będą wam chcieli ,,wcisnąć” tyle szczepionek ile się da i spokojnie zapłacicie za wszystko ponad tysiąc złotych. W zależności od rejonu, w który się udajemy ja proponuję zaszczepić się przeciwko WZW typu A i B (w ,,,pakiecie” z B często wchodzi np. tężec) oraz na dur brzuszny. Obie szczepionki ważne są parę lat (a niektóre nawet do końca życia, jak się powtórzy dawkę) i warto wydać na nie te paręset złotych. Podobnie jest ze szczepionką na żółtą febrę (w przypadku podróży do niektórych krajów w Afryce, nie przepuszczą was przez granicę, jeśli jej nie macie).

Odradzam za to szczepionkę na wściekliznę, chyba że bardzo chcecie  (jest droga i ważna tylko rok) czy zakup kilku opakowań Malarone (na malarię).  Póki co nie ma szczepionki na malarię, a branie malarone powoduje całą gamę efektów ubocznych. Gdy jesteśmy np w Indiach, trzeba po prostu używać środków odstraszających komary (najlepiej lokalnych, są najbardziej skuteczne), innej możliwości nie ma.

Wszystkie przyjęte dawki szczepionek zapisywane są w Międzynarodowej Książeczce szczepień- niekiedy mogą od was żądać okazania jej na granicy

Wszystkie przyjęte dawki szczepionek zapisywane są w Międzynarodowej Książeczce Szczepień- niekiedy mogą od was żądać okazania jej na granicy.

Zdrowie mamy tylko jedno- pamiętajcie o tym. To o czym dzisiaj napisałem to wg mnie absolutne minimum. Jeśli ktoś z was będzie szukał większych ,,oszczędności” w poruszonych przeze mnie kwestiach to może się to dla niego bardzo źle skończyć. Szerokości :)

Zostaw komentarz