Autostop- poradnik dla początkujących- część II

20140820_125856

W poprzednim poście starałem się wam jak najprościej wyjaśnić czym kierować się przy zakupie namiotu i plecaka. Dzisiaj dowiecie się co do tego plecaka włożyć (i czego nie wkładać :)

Przede wszystkim musicie pamiętać, że ilość rzeczy zabranych na wyprawę należy ograniczyć do bezwzględnego minimum, bo później będziemy musieli cały czas to dźwigać na plecach. W przypadku mężczyzn plecak nie powinien ważyć więcej niż 20 kg, a kobiet 15 kg (chociaż są to oczywiście granice umowne). Poza wspomnianym w poprzednim namiocie w naszym ekwipunku powinny się znaleźć:

- Śpiwór. Tutaj wybór jest trudny. Nigdy nie kierujcie się temperaturą minimalną podaną przez producenta w jakiej ,,teoretycznie” można spać w danym modelu, bo zamarzniecie. Jeśli jedziecie w ciepłe rejony i to w dodatku latem to możecie poprzestać na takim za 50-60 złotych. Co tu dużo mówić- ja właśnie taki mam. Muszę też jednak przyznać, że w Himalajach parę razy trząsłem się z zimna nad ranem. Inaczej mówiąc jeśli chcecie spać na zewnątrz zimą zaopatrzcie się w jakiś lepszy model (od 100 złotych wzwyż.) Wiem, że dla niektórych mogą to być bardzo duże kwoty jak na śpiwór, ale wierzcie mi, że nie ma nic gorszego niż nieprzespana noc z zimna.

Mój śpiwór gdzieś w chińskich górach.

Mój śpiwór gdzieś w chińskich górach.

- Gaz pieprzowy i pałka teleskopowa- weźcie, tak na wszelki wypadek. Zawsze lepiej jest mieć jakąś ,,broń”. Pamiętajcie tylko, że w wielu krajach gaz pieprzowy jest nielegalny i możecie się liczyć ze sporym mandatem, dlatego kupcie taki z psem na etykiecie- wówczas zawsze możecie powiedzieć, że to na zwierzęta i w 99% puszczą was wolno.

- Apteczka (bandaże, tabletki przeciwbólowe, węgiel i inne środki na żołądek, plastry itd. Antybiotyków nigdy nie biorę (chociaż są tacy co to robią), żeby się później nie musieć tłumaczyć na granicy, gdyby się przyczepili)

- Latarki (czołówka i podręczna) i kamizelka odblaskowa.

- Ciuchy- 4 pary spodni, 2 długie, 2 krótkie, kapelusz (zawsze prościej złapać auto, gdy ma się jakieś nakrycie na głowę), kurtka, bluza, polar, 4 t-shirty, po 5 par skarpet i gaci, ręcznik)

- Aparat, ewentualnie kamera i notebook lub tablet z dostępem do internetu (ważne, żeby wszystko było stare i mało warto na wypadek kradzieży- wszelkie lustrzanki zostawcie w domach).

- Przewodniki i mapy- W obecnych czasach warto mieć wszystko online. Do map może być aplikacja maps.me, która działa też w trybie offline, gdy nie mamy dostępu do internetu.

- Ksero wszystkich dokumentów i adresy ambasad/konsulatów RP w krajach, w których będziemy (pilnować tego jak oka w głowie- polecam też zrobić skan takich dokumentów i mieć też wszystko np. na mailu)

- Tabletki do uzdatniania wody- jeśli jedziecie do Azji to wręcz obowiązkowy punkt- znajdziecie je bez problemu na allegro. Niektórzy zaopatrują się też w filtr do wody, ale ja odradzam, bo tabletki wychodzą dużo taniej.

- Kubek, miska metalowa, sztućce.

- Kuchenka gazowa (najtańsza i najzwyklejsza na świecie, gazu i tak wam starczy.

- Ładowarka samochodowa- niezwykle przydatna rzecz, zawsze można podładować sprzęt, gdy jedziemy stopem.

- Power Bank- W obecnych czasach jedna z najbardziej przydatnych rzeczy w trakcie podróży. Możecie kupić nawet najtańszy na allegro- ze dwa razy telefon z niego naładujecie, gdy będziecie pośrodku niczego.

- Kosmetyki (w moim przypadku ograniczam się do żelu pod prysznic, który jest jednocześnie szamponem i dezodorantu)

- Peleryna przeciwdeszczowa.

- Prezenty dla hostów i kierowców (mogą to być nawet miniatury polskich flag, albo polskie monety (mam na myśli oczywiście groszówki). Weźcie, żeby móc chociażby w taki sposób się ,,odwdzięczyć” dla osoby, która nam bardzo pomogła.

Ryu łapiący stopa nocą w kamizelce/ Iran

Ryu łapiący stopa nocą w kamizelce/ Iran

Jest to oczywiście skrócona lista rzeczy, które moim zdaniem powinniście zabrać. W przypadku krótszej podróży po Europie część rzeczy można sobie odpuścić (np. tabletki do uzdatniania wody). Z kolei niektórych rzeczy nie powinniśmy brać w ogóle. Należą do nich w szczególności:

- Baterie słoneczne. Drogi i całkowicie zbędny wydatek. Nawet jeśli nie będziecie mieli ze dwa dni prądu to macie power bank na wypadek sytuacji awaryjnej.

- Wszelkie spraye na komary i muchy (dotyczy Azji). Polskie repelenty na azjatyckie robactwo nie działają. Wyjątkiem jest m.in. mugga. Jednakże zamiast ją zabierać z Polski, lepiej zaopatrzyć się już na miejscu w lokalny preparat, który działa w 100% i kosztuje ze 3 złote.

- Jedzenie(!!!) Tutaj są dwa przypadki. Jeśli jedziemy do Europy zachodniej czy np. Norwegii- wypakujcie tym plecak po brzegi. Jeśli jednak uderzacie do Azji, szczególnie do takich krajów jak Iran czy Chiny to sobie odpuście, bo jedzenie tam jest śmiesznie tanie.

DSCI0592

Iran. U mojego hosta byli przede mną Polacy. Dźwigali oni do Iranu zupki chińskie z Polski, mimo że tam kosztuje to kilka razy taniej

W następnym poście kolejna część poradnika- jak najprościej złapać stopa :)

1 komentarz do Autostop- poradnik dla początkujących- część II

  • piotr  says:

    Dziękuje. Cenne rady . przyda się

Zostaw komentarz